Polisę na samochód trzeba mieć. Inaczej narażamy się na wysoką karę. Możemy ją otrzymać nawet bez poddania się kontroli drogowej. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny stworzył bowiem specjalną bazę i narzędzie, które wykrywa przerwy w trwaniu polisy wcześniej zarejestrowanego pojazdu.

Narzędzie do wyszukiwania tanich polis

Przed 2011 rokiem właściciel auta mógł otrzymać karę finansową za brak OC jedynie wtedy, gdy sprawa wyszła na jaw w trakcie kontroli drogowej. Jednak Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który wypłaca odszkodowania ofiarom wypadków, postanowił walczyć z łamaniem przepisów (przymus posiadania OC wynika z ustawy z 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych).

W 2011 r. uruchomił bazę ze wszystkimi sprzedanymi dotąd polisami komunikacyjnymi: obowiązkowymi (OC) i dobrowolnymi (AC). Zbiór liczy przeszło 200 mln pozycji i stale się powiększa – o nowo zawarte bądź przedłużone umowy. Po roku UFG wdrożył rozwiązanie zwane wirtualnym policjantem. Co to takiego?

To narzędzie, które przeczesuje wspomniany katalog w poszukiwaniu polis nieopłaconych. Jeśli znajdzie, UFG wysyła do właściciela samochodu wezwanie do zapłaty opiewające na kwotę stanowiącą sumę należnej polisy i kary za jej brak.

Lepiej uniknąć takiej niespodziewanej przesyłki z przykrą zawartością i kupić ubezpieczenie OC. Kalkulator dostępny na stronie swiatubezpieczen.com nam w tym pomoże. Po wpisaniu odpowiednich parametrów dotyczących pojazdu i właściciela przedstawi oferty uszeregowane cenowo, poczynając od tej najniższej.